Marek Wielgo
Od 1992 roku jestem dziennikarzem „Gazety Wyborczej”. Od 16 lat w dziale gospodarczym „Gazety”, gdzie zajmuje się nie tylko problematyką związaną z budownictwem i rynkiem nieruchomości (w tym m.in. kwestiami finansowymi), ale także reprywatyzacją i rynkiem zamówień publicznych. Wielokrotnie wyróżniany nagrodami, w tym m.in. honorowym medalem im. Króla Kazimierza Wielkiego za propagowanie na forum „Gazety Wyborczej” zarządzania jakością, popularyzację wzorców dobrej jakości w budownictwie i gospodarowaniu nieruchomościami (w 2003 r.). W 2001 r. i 1999 r. nominowany do prestiżowej nagrody dziennikarskiej pisma „Press” w kategoriach „dziennikarstwo specjalistyczne” oraz „news”.
RSS


RSS
środa, 06 maja 2015

Aż ośmiu na 10 Polaków planujących zakup mieszkania nie darzy zaufaniem żadnego ze znanych im deweloperów - wynika z badania przeprowadzonego przez SW Research na zlecenie Procontent Communication. Taki wynik mnie nie zaskoczył. Ba, każdy kto śledzi fora internetowe przyzna chyba, że nie ma przedsiębiorców bardziej postponowanych niż deweloperzy.

Zatem czym wytłumaczyć fakt, że to samo badanie wykazało, iż tylko niespełna jedna trzecia respondentów, przy zakupie nieruchomości, decyduje się skorzystać z pomocy eksperta, np. prawnika lub architekta? Czyż, paradoksalnie, nie świadczy to o zaufaniu, jakim kupujący darzą sprzedających? Przecież gdyby było inaczej, odżałowaliby chyba tych kilkaset złotych za poradę?
Zwłaszcza. że stawką są setki tysięcy złotych, do tego często pożyczonych.

Badanie wykazało również, że mniej niż 30 proc. kupujących używane mieszkania sprawdza stan techniczny budynku, zaś tylko co piąty kupujący sprawdza jego stan prawny korzystając z porad prawnika. Z kolei po pomoc do doradcy kredytowego udaje się zaledwie nieco ponad jedna czwarta badanych Polaków.

Na forum najpewniej odezwą się głosy, że po co korzystać z pomocy „niewiarygodnych” czy "sprzedajnych" ekspertów, skoro wiarygodnych można znaleźć w sieci. Dla internetowych specjalistów nie mam dobrej wiadomości - wygląda na to, że kupujący mieszkania rzadko liczą się z ich zdaniem. Z  badania wynika wprawdzie, że zdecydowanie najpopularniejszym źródłem informacji na temat mieszkań jest Internet. Jednak najczęściej respondenci zaglądają do portali ogłoszeniowych. Zaraz za nimi plasują się strony internetowe pośredników. Na trzecim miejscu znaleźli się znajomi i rodzina. Media społecznościowe (m.in. blogi, Facebook) wbrew obiegowej opinii, są najrzadziej wymienianym źródłem, z którego korzystają Polacy zamierzający kupić mieszkanie lub dom.

 Badanie Procontent Communication

Pytanie sugeruje, że w badaniu chodziło o wskazanie źródeł ofert mieszkaniowych, z których najczęściej korzystają Polacy. A ponieważ najwięcej jest w portalach ogłoszeniowych, stąd ich pierwsze miejsce w zastawieniu. W Procontent Communication wyjaśniono mi jednak, że badani byli poinformowani, że chodzi również o wskazanie miejsc, w których szukają oni fachowej pomocy.

12:36, mieszkaniowyblox.pl
Link Komentarze (53) »