|
Blog > Komentarze do wpisu
Wojna o odwróconą hipotekęDzwonią do mnie czytelnicy i pytają: co się dzieje z projektem ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym? Czy Pan wie, ile osób na nią czeka? Za każdym razem staram się tłumaczyć, że bardziej opłaca się zamienić mieszkanie na mniejsze, tańsze w utrzymaniu. Że owa odwrócona hipoteka to żaden cymes. Bo jaki to interes oddać bankowi nieruchomość za połowę jej wartości. Z drugiej strony, według mnie, to mniejsze zło, niż tzw. renta dożywotnia, którą w zamian za mieszkanie oferują prywatne spółki. Nie dość, że średnio statystycznie przejmą kiedyś nieruchomość prawdopodobnie za mniej niż połowę jej wartości, to jeszcze ryzyko utraty majątku jest dużo większe. Choć nie zawsze grają czysto. Wprawdzie Fundusz Hipoteczny Dom starał się obalić zarzuty UOKiK, to oberwało mu się także od mojego redakcyjnego kolegi Macieja Samcika. Sęk w tym, że podobnych spółek może być w naszym kraju co najmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt. Ba, jeśli wierzyć Ministerstwu Gospodarki, ich liczba stale rośnie. Mówię więc seniorom bez ogródek: bądźcie bardzo ostrożni. Nie wiecie, kim są ludzie w tych spółkach. A nawet, jeśli wiecie, to za jakiś czas w ich miejsce mogą przyjść inni. Jaką macie pewność, że za kilka, kilkanaście lat nie przytrafi się Wam jakiś nieszczęśliwy wypadek. Przeginam? Wiem, to bardzo poważny zarzut, dlatego proszę tej wypowiedzi nie odnosić do żadnej konkretnej spółki. Mówię o hipotetycznym scenariuszu. Nie mam wątpliwości, że ludzie z chciwości są w stanie posunąć się do różnych świństw. Dlaczego w tym przypadku miałoby być inaczej.
W tym sporze staję jednak po stronie ministra finansów. Ustawa o odwróconym kredycie hipotecznym, bez pomysłów Waldemara Pawlaka, powinna być dla rządu absolutnym priorytetem. Wielu seniorów na nią czeka i nie przekonują ich argumenty, że robią zły interes. Oczywiście, równolegle powinny się toczyć prace nad ustawą Pawlaka. czwartek, 23 lutego 2012, mieszkaniowyblox.pl
TrackBack
Komentarze
2012/02/23 14:15:54
Ciekawe kto jest spadkobiercą osoby, która taką umowę zawarła. Jeśli to rodzone dzieci, to aż mi trudno uwierzyć, że nie zaproponują oni matce: będziemy Ci dawać te 300pln, ale zostaw nam mieszkanie w spadku!
Przecież to złoty interes! 2012/02/23 14:16:26
Działalność bankowa, ubezpieczenia i ta odwrócona hipoteka powinny być prowadzone przez instytucje państwowe non profit. W innym wypadku to nabijanie klientów w butelkę. Przy działalności bankowej, tworzenie wirtualnego pieniądza z kredytu, przy ubezpieczeniach zysk firmy ubezpieczeniowej wypacza ideę ubezpieczenia, a hipoteka to jest wielkie zdzierstwo.
2012/02/23 15:20:28
@girjic
"Niby wszystko ok, ale jak ktoś wykupił mieszkanie spółdzielcze "za złotówkę" 3 lata temu i dziś zawarlł umowę, to chyba nagle musi 19% podatku dochodowego odprowadzić." Mieszkanie spółdzielcze lokatorskie to nie komunalne które można było kupić w wielu miastach z 90% i większą bonifikatą. Przysłowiową złotówkę kosztował tylko koszt przekształcenia, który zresztą przed ustawą PiSu wynosił raptem kilka tysięcy złotych. Na mieszkanie spółdzielcze lokatorskie trzeba było wziąć normalny kredyt tak jak na własnościowe, różnica w kosztach sięgała ok. 3% wartości. 2012/02/23 15:23:08
girjic: renty dożywotnie to nie to samo co odwrócona hipoteka. W pierwszym przypadku spółka staje się właścicielem nieruchomości z chwilą zawarcia umowy z seniorem. W drugim przypadku, bank moze przejąć nieruchomość na własność dopiero po śmierci klienta. Sądzę, że Pana przypuszczenie jest słuszne, jesli chodzi o podatek. Powiem wiecej, jesli emeryt wykupił mieszkanie od gminy np. za 5 proc. jego wartości, to w przypadku zbycia tego lokalu przed upływem pięciu lat, będzie musiał zwrócić ulgę (owe 95 proc.). Jednak nie sądzę, żeby w praktyce takie sytuacje miały miejsce.
wj_2000: z tego co wiem, to mieszkania oddają funduszom głównie osoby samotne. Z drugiej strony, uważam, że dyskusje wokół ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym mogą przynieść jeden dobry skutek: dzieci i wnuki zaczną interesować się, czy ich matka, ojciec, babcia lub dziadek mają co jeść, że o lekach nie wspomnę. 2012/02/24 00:21:45
ponoć "starych drzew się nie przesadza" - ale moim zdaniem, rozciąganie tego na ludzki ród, to jedno z wielu błędnych przekonań, które bywają tragiczne w skutkach...
znam rodziny, gdzie zgodnie z powyższym podejściem, dziadkowie przebywają (we dwójkę, lub samotnie) na stu metrach, podczas, gdy ich wnuki gnieżdżą się z dziećmi na 50 metrach... w czasach PRL otrzymanie mieszkania było aktem często "niezależnym od woli" - było darem od siły wyższej, wyproszonym, wybłaganym w urzędniczych gabinetach - i jako taki "dar", nie jest wypuszczane z rąk dla młodszych pokoleń, lokal to tylko produkt do kupna - ten sprzedam, kupię inny za pieniądze otrzymane z poprzedniej transakcji... osobie zakorzenionej w PRL podświadomość podpowiada inny ciąg zdarzeń: z tego się "wymelduję", a potem będę przez kilka lat "załatwiać" następne, lub zamieszkam w ziemiance... nic dziwnego, że łatwiej jest oddać się w ręce uśmiechniętego pracownika banku 2012/02/24 15:55:24
Te wszystkie odwrócone kredyty to chyba najbardziej nieprawdopodobny geszeft w historii - najpierw płacę bankowi przez 30 lat 1700 zł m-c a później bank płaci mi 500 zł przez 15 lat - za to samo mieszkanie;)
2012/02/24 22:14:41
Mdoppler niezupelnie masz dobre informacje o tych przysłowiowych złotówkach ( nawet przysłów o nich nie ma ).
Te wykupy dotyczyły umorzonych kredytów .Po prostu państwo jeszcze PRL umarzało spółdzielniom kredyty za które wybudowano mieszkania . w latach 60.70 i 80 (( tu nie całkiem ) Np w latach 60 spółdzielca wpłacił 20 tys. zl na lokatorskie M-5 ca 56 mkw .Koszt budowy wyniósł 200 tys. .Spółdzielca spłacał kredyt ,aż w końcu państwo umorzyło 29 proc. tego kredytu czyli około 60 tys.zł .Po denominacji to było 6zł i tyle należało zwracać budżetowi przy przekształceniu .Ale spółdzielnie brały za te przekształcenia pieniądze , które trafiały na ich fundusz remontowy , bo jednak one też wiele straciły na inflacji .Umorzenia w latach 70. wyniosły 50 proc i tak samo się zdewaluowały . No wiec demokratyczne państwo za Kaczyńskich postanowiło za te zdewaluowane zlotowki uwłaszczyć spółdzielców w lokalach z lat 60 i 70. Ale całkiem inaczej potraktowało państwo demokratyczne na początku lat 90. spółdzielnie , które za PRL zaciągały kredyty po 3 proc. i kredytów im ani nie umorzono ,ani nie zdążyły spłacić .Tym bowiem z dniem 1 stycznia 1990 ( pakiet Balcerowicza) urynkowiono oprocentowanie tak ,ze praktycznie należałoby spółdzielnie zlicytować. Wtedy Państwo przyszło z pomocą w spłacaniu i umarza dług , który wytworzyło swoja ustawą .Ale tylko część odsetek . Spółdzielcy maja to zadłużenie spłacać 20 lat . No i płacą. Tyle w dużym skrócie . Zaś co do tzw odwróconej hipoteki rację ma Laarko i już. Ten produkt budzi nikle zainteresowanie w USA czy Kanadzie tyle wiem od brokeró w , bo to oni robią takie transakcje.I trzeba powiedzieć emerytom wyraźnie ,ze dostają za swoje mieszkanie JEDNA TRZECIA jego wartości. Oferta może być , nikt jej nie zatrzyma ,ale Polacy mają za marne nieruchomości ,żeby się im to opłacało .Nieliczni , którzy maja naprawdę drogie nie bywają na ogol frajerami ,aby się tego tak tanio wyzbywać .Znów naszych rodaków finansowe cwaniaki traktują jak debili , tak jak przy ubezpieczeniach , OFE i innych produkcikach finansowych 2012/02/26 17:29:55
"Jaką macie pewność, że za kilka, kilkanaście lat nie przytrafi się Wam jakiś nieszczęśliwy wypadek. Przeginam? Wiem, to bardzo poważny zarzut, dlatego proszę tej wypowiedzi nie odnosić do żadnej konkretnej spółki. Mówię o hipotetycznym scenariuszu. Nie mam wątpliwości, że ludzie z chciwości są w stanie posunąć się do różnych świństw. Dlaczego w tym przypadku miałoby być inaczej."
Brzmi to jak opis współpracy ZUS z NFZ. i ta afera refundacyjna ... 2012/02/26 22:10:39
@kamgra
W mojej rodzinie przekształcono, jeszcze przed ustawą PISu ok. 2000 roku, mieszkanie z lokatorskiego spółdzielczego na odrębną własność. Opłaty na rzecz spółdzielni wyniosły ok. 3000 zł, tyle sobie dopłaty życzyła spółdzielnia za 36 m2 mieszkanie w Krakowie. Po wprowadzeniu PISowskiej ustawy zapłaciłbym spółdzielni kilka złotych. Tak wyglądał stan przed i po ustawie wprowadzonej przez PIS, ani wielki zysk dla przekształcających, ani wielka strata dla spółdzielni. 2012/02/28 20:13:01
Mdoppler wyjasniam ,co juz napisalam .Lokal mial umorzenie cześci kredytu , ktory po denominacji spoldzielnia w kwocie zapewne kilku zlotych i tak dawno juz splacila .Oplata 3000 zl trafila na fundusz remontowy spoldzielni co bylo zgodne i z prawem spółdzielczym wówczas obowiązującym i z uchwałami Walnego Zgromadzenia . Za rządow PiS - spółdzielniom zakazano pobierania tych wpłat - czyli mozna powiedzieć ,że za pieniądze Twoich rodzicow wyremontowano domy dla tych , ktorym PiS nakaz wydać wlasność mieszkań praktycznei darmo .Dodam ,ze ja - jak Twoi rodzice - tez zaplacilam ,tylko ,ze wczesniej - splacilam bowiem kredyt.
2012/03/02 10:24:05
pojawił się nowy raport
www.zbp.pl/photo/konf28-02-2012/Raport%20AMRON-SARFiN%20Nr%204%202011_Pl_skrot.pdf Prosimy o analizę: Najważniejsze zdanie: W IV kwartale 2011 r. obserwowaliśmy kontynuację spadkowego trendu cen mieszkań. Do obniżki cen przyczynił się z jednej strony wzrost podaży nowych mieszkań obserwowany od połowy roku 2010, a z drugiej osłabienie akcji kredytowej, przekładające się na zmniejszenie efektywnego popytu na mieszkania. Jak dla mnie jeszcze kilka ważnych danych: 1. Developerzy nie przestają budować co oczywiście oznacza jeszcze większą podaż Możliwe ze było to spowodowane ustawą o rachunku powierniczym ale dopóki nie będzie wyraźnego spadku pozwoleń na budowę czy rozpoczęcia budowy czynnik ten będzie powodował spadek cen. 2. Wzrost kredytów z LTV powyżej 80% do poziomu 49,97 % ciekawe kiedy zaczną się masowe problemy ze spłatą czy rząd pomoże przy spłacaniu ? :) 3. Nowo udzielone kredyty Spadek w Warszawie od 2009 roku 32,2 % na 25,1% co ciekawe w innych dużych miastach zmian nie widać a wzrosło w Pozostałych wzrosło z 21,8% do 31,7%. Co to oznacza ? dla mnie spadek kredytów w Warszawie oznacza spadek popytu i wzrost podaży. Czyli tylko spadek cen. Jeżeli w Warszawie spadają inne miasta muszą się dostosować nie ma na to rady. Jednak ciekawe zjawisko czyżby ludzie uciekali z warszawy ? ciekawe jak będzie to wyglądało w 2012. 4. Dostępność Wzrasta dostępność mieszkań w 2006 wynosił 135 by spaść w 2007 do 86 a teraz powraca do 129 5. Kredyty według wieku w raporcie nie ma rozbicia. Oczywiście w RNS grupa 25-34 to 70%. Wiec można przyjąć ze największa grupa biorąca te kredyty jest właśnie ta grupa. Co ciekawe właśnie w tej grupie jest największa bezrobocie prawie 30% całości. Czy doszło do sytuacji że nacisk społeczny aby młodzi mieli własne mieszkania biorąc kredyty (reklama getin banku przedstawiająca maminsynka który mieszka z rodzicami i nie chce się wyprowadzać czy Pko gdzie dopóki nie masz własnego m nic możesz robić po swojemu) wraz z działaniem Państwa (RNS) spowodował że większość własnie tych młodych ludzi w wieku 24-35 wpadła w ten wir zadłużając się na 30 lat czyli prawie do emerytury , kupując mieszkania w najgorszym momencie za chore ceny ?? 6. Na koniec są dane na temat średnich cen transakcyjnych co ciekawe w większości artykułów które czytałem były informacje że w Warszawie spadają ceny najwięcej a w innych miastach jest czasami nawet drożej. Dlatego na pierwszy rzut oka tabela z średnimi cenami transakcyjnymi wygląda właśnie tak jak nam przedstawiają media największy spadek w Warszawie bo o 1000 zł oczywiście miedzy 1 kwartałem 2008 a ostatnim kwartałem 2011 jednak jak się policzy procent spadku to największy jest w Białymstoku 9,3%. A w innych miastach jest w okolicach 9%. Wygląda na to że wszędzie spadek był podobny ??? inflacja w Polsce w latach 2008-2011 to w sumie 13,7% Więc sumując mamy już 22,7 % średniego spadku 2012/03/02 10:36:29
@luckysheep
Jak słusznie ktoś napisał na blogu SiP'a, raport amronu nie skażony szałem na RnS będziemy mieli w Q3 (dotyczący Q2), bo jeszcze z początkiem stycznia banki dawały kredyty RnS. Wtedy będzie można się rozpisać o wnioskach. 2012/03/21 12:17:18
słuchałem dziś reportażu o emerytkach uczęszczających na zajęcia dla seniorów (uniwersytet III wieku?) - brzmiało to mniej-więcej tak:
- teraz mieliśmy wykład o tym, jak mieć dodatkowe kilkaset złotych miesięcznie do emerytury od banku, w zamian za przejęcie domu... hi hi hi - a za chwile idziemy na wykład o tym, jak wyglądać pięknie - niektóre z nas po raz pierwszy od 50 lat zrobią sobie makijaż... ha ha ha kiedyś garnki i pościele, a teraz odwrócona hipoteka? włos się jeży... 2012/03/28 21:19:32
Ludzie, odwrócony kredyt hipoteczny a te renciny od parafunduszow to dwie rózne sprawy. Polecam zaznajomienie sie wydaje.pl/ebooks/show/317/Hipoteka-odwrocona-w-pytaniach-i-odpowiedziach
|
Ostatnie wpisy
Od ponad 17 lat dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Od 16 lat w dziale gospodarczym „Gazety”, gdzie zajmuje się nie tylko problematyką związaną z budownictwem i rynkiem nieruchomości (w tym m.in. kwestiami finansowymi), ale także reprywatyzacją i rynkiem zamówień publicznych. |
Bo umowy które na dziś widziałem były takie - sprzedaję mieszkanie za dożywotnią wypłatę 300 zł miesięcznie. Niby wszystko ok, ale jak ktoś wykupił mieszkanie spółdzielcze "za złotówkę" 3 lata temu i dziś zawarlł umowę, to chyba nagle musi 19% podatku dochodowego odprowadzić.