|
Blog > Komentarze do wpisu
Pośrednicy uczcie się od MetrohouseMuszę przyznać, że w tej agencji pośrednictwa w obrocie nieruchomościami pracują naprawdę łebscy ludzie. Kilka miesięcy temu Metrohouse zleciła firmie Millward Brown SMG/KRC badania rynku, z których wynikły dwa fundamentalne dla pośredników wnioski: 1) w naszym kraju kupujący starają się ich omijać, bo w powszechnym przekonaniu, chcą pieniędzy za nic (zaledwie jedna piąta osób zainteresowanych kupnem mieszkania deklarowała chęć skorzystania z usług pośrednika); 2) ci, którzy się na usługę pośrednika decydują, robią to głównie ze względu na poczucie bezpieczeństwa (prawie połowa respondentów uznała, że pośrednik lepiej od nich sprawdzi nieruchomości pod względem prawnym i technicznym). poniedziałek, 12 października 2009, mieszkaniowyblox.pl
TrackBack
Komentarze
2009/10/13 09:40:06
Bo tak naprawdę wszelkiego rodzaju pośrednicy w dzisiejszych czasach dostępu do informacji,tracą na znaczeniu
Potrzebni są tylko dla tych,którym brakuje czasu. I za to biorą prowizje-frycowe. Bo bo oferty-kokosy najlepiej znajduje się samemu.Do biur (z wyjątkami) trafia "odgrzewany towar" z rynku wtórnego,który nie sprzedał się innymi kanałami. Deweloperka już nie potrzebuje pośredników,bo wystarczy im reklama i paniusia w krótkiej spódniczce w biurze z kawką i.Kto mający "dobry towar"(lokalizacja,standard,stan prawny) będzie jeszcze dawał zarobić pośrednikowi (i to jeszcze jako oferta na wyłączność !) Bo co może więcej załatwić pośrednik(licencjonowany),czego nie może zwykły obywatel,mający zamiar kupić nieruchomość? Mając minimum wiedzy o prawnym aspekcie nieruchomość (fora,portale,poradniki),co i gdzie należy sprawdzić,można zaoszczędzić 1-5% wartości nieruchomości,które płaci się pośrednikowi, za wszystkie czynności,które można wykonać samemu. Nawet najbardziej LICENCJONOWANY,ubezpieczony i rozreklamowany pośrednik nie ma większego dostępu do informacji i danych niż zwykły Kowalski.(chyba,że ma kolegów w kilku instytucjach państwowych) A co od kwestii finansowania i rentowności wystarczy doradca w banku za friko. 2009/10/13 11:32:48
Przeczytałem wpis Panstwa nawlasnym. Trafili na posrednika, ktory mial umowe na wylacznosć, a mimo to olal swoje obowiazki (scigal dawcow prowizji - fajne). Prosze mi jednak pozwolic zachowac wiare w to, że na rynku dzialają także uczciwi i rzetelni posrednicy. Moze mieliście Panstwo pecha, że trafiliscie na Kaminskiego?
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci w walce o kredyt. 2009/10/16 23:18:18
bardzo mi sie podoba ta inicjatywa. ciekawe jak sprawdzi sie w praktyce (tzn. czy beda klienci). Warunkiem jest, aby dzial Finalizacji Transakcji byl prowadzony przez prawnikow, a nie przez posrednikow. Swoja droga ciekawe, ile kosztuje zlecenie kancelarii prawnej pomocy w przeprowadzeniu transakcji kupna-sprzedazy? mysle ze podobna kwote, tyle ze nie nazywa sie to "DFT"
Jeszcze gwoli wyjasnienia - ja zrozumialem (ostatnie zdanie), ze posrednicy maja sie uczyc od Metrohous marketingu, tzn. dojscia do Marka Wielgi (zeby o nich tez napisal na blogu). Czy dobrze zrozumialem? ;-) 2009/10/19 13:50:39
Świetnie Pan zrozumiał, jak zwykle. Ale dodam, że nie chodzi o tzw. dojścia do Marka Wielgi, ale wszystkich mediów. Np. banki wysyłają komunikaty o swoich nowych produktach czy usługach do wszystkich dziennikarzy zajmujących się sprawami finansowymi. Dzięki temu mogą np. porównywać oferty, pisać o nowinkach itp. Podobnie może być z pośrednikami. Metrohouse odkąd powstał komunikuje się z mediami. Inni pośrednicy mają to w d. A ja nie wiem, czy uruchomienie działu finalizacji transakcji jest czyść wyjątkowym na rynku. Może nie, może są agencje, które za podobną usługę wezmą 2 tys. zl. Ale skąd mam o tym wiedzieć? Dzwonić na chybił trafił?
2009/10/19 21:23:26
nie znam zwyczajow biur nieruchomosci, ale to rzeczywiscie szokujace dla mnie, ze nie probuja najtanszej formy reklamy, czyli kontaktow z dziennikarzami (czyli PR-u). Wiem, ze kilka biur tez tworzy np. swoje raporty o rynku, ale ze nie wysylaja ich potem do dziennikarzy? to po co oni je pisza?
2009/10/21 12:19:29
Wiem, ze kilka biur tez tworzy np. swoje raporty o rynku, ale ze nie wysylaja ich potem do dziennikarzy? to po co oni je pisza?
Owszem, jest kilka takich firm, np. Home Broker, które tworzą raporty i wysyłają je do dziennikarzy. Oczywiscie są one dla mnie jednym ze źródeł wiedzy, jednak podchodze do nich z pewną nieufnościa. Wolę raporty POlskiej Federacji Rynku Nieruchomosci, które bazują na danych i opiniach wielu posredników, a nie jednej firmy. 2009/10/27 13:01:15
A to ciekawe .Bo przecież to Metrohouse ogłosił pierwszy i z hukiem : Kupujący nie płaci prowizji !No właśnie .Zgodnie ze standardami i ustawą - prowizję płaci się wyłącznie wtedy - gdy jest umowa z pośrednikiem .Umowa jest ze sprzedającym - to tylko sprzedający ją płaci .Ale też i kupujący nie ma szans wygrać wtedy procesu ,że kupił nieruchomość -bubel ,a znakomita większość reklamacji co do pracy pośredników pochodzi od kupujących nie sprzedających !Wiedzą o tym pośrednicy z wykształconych z dużymi tradycjami rynków nieruchomości i dlatego co do zasady zawierają umowy wyłącznie ze sprzedającymi .Pieniędzy się nie reklamuje na ogół. A jeżeli nawet doprowadzą kupującego do nieruchomości to prowizje biorą nie od niego a od pośrednika reprezentującego sprzedającego!
Klient kupujący i tak przychodzi ze swoim prawnikiem . Metrohouse niewątpliwie tworzy ciekawy precedens .W obsługę kupujących wejdą dość szybko prawnicy i to bez licencji pośrednika .Bo nie pośredniczą !Natomiast ,jeżeli doprowadzą klienta do agenta z umową na wyłączność i są licencjonowanymi pośrednikami mają szansę dostać jeszcze połowę z 5- 6 proc. prowizji od agenta sprzedającego. Myślę ,że w najbliższych latach klienci nabywający nieruchomości zaczną sprawdzać ile kosztuje obsługa transakcji w kancelariach prawniczych ,szczególnie , gdy dotyczy to umów z deweloperami .Osobiście uważam ,ze nabywając mieszkanie czy dom lepiej za te pieniądze co je trzeba zapłacić za obsługę transakcji ( bez aktu notarialnego?) zamówić profesjonalną wycenę u licencjonowanego i ubezpieczonego rzeczoznawcy . Powinno być tam wszystko: Stan prawny , techniczny i wycena .Za prawidłowość transakcji i tak odpowiada notariusz .Chyba ,ze dzial finalizacji to notariusze i rzeczoznawcy . |
Ostatnie wpisy
Od ponad 17 lat dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Od 16 lat w dziale gospodarczym „Gazety”, gdzie zajmuje się nie tylko problematyką związaną z budownictwem i rynkiem nieruchomości (w tym m.in. kwestiami finansowymi), ale także reprywatyzacją i rynkiem zamówień publicznych. |
Oczywiście, uprzejmy pan ślizgacz z agencji ściemniał: oczywiście, że każdy bank by zauważył i nasz doradca kredytowy od razu powiedział, by załatwić ten akt.
Ale gdybyśmy sami nie odjęli tej kwestii, nikt by nas nie uświadomił. Tyle o profesjonalności agencji pośrednictwa.
Trochę więcej mamy na naszym blogu: wlasnem.blox.pl
Pozdrawiamy.