|
Blog > Komentarze do wpisu
Zwrot VAT czas wysłać do lamusaMam na głowie kredyt mieszkaniowy (we frankach szwajcarskich), więc widmo gigantycznej dziury budżetowej mocno mnie zaniepokoiło. Dlatego zgłaszam pomysł, jak ją w przyszłości zmniejszyć. W grę wchodzi nawet miliard złotych rocznie! Właściwie to mam nawet ża do ministra Rostowskiegol, że na ten pomysł nie wpadł pierwszy (a może wpadł, ale tego nie ujawnia?). Nie musiałbym się narażać środowisku budowlanemu, z którym jestem związany od kilkunastu lat. Ale nich tam.
Te dane Grupy Polskie Składy Budowlane (to najwięsza sieć hurtowni budowlanych w Polsce) pokazują, że ceny większości materiałów spadły przez ostatnie 12 miesięcy Wprawdzie znalezienie dobrej i do tego niedrogiej ekipy wykonawczej może być jeszcze problemem. Jednak przedsiębiorcy wyraźnie spuszczają z tonu, co widać po GUS-owskim wskaźniku cen produkcji budowlanej.
Z tego miliarda złotych, który ofiarowuję ministrowi Rostowskiemu chciałbym jednak uszczknąć małe co nieco, np. 200 mln zł. Uważam, że szczególnie teraz wsparcia państwa wymagają te inwestycje, dzięki którym Polacy będą mogli zaoszczędzić na rachunkach za ogrzewanie bądź wodę. Istnieje już program, który inwestycje termomodernizacyjne premiuje spłatą przez państwo 20 proc. kredytu na ten cel. Problem w tym, że ten program jest atrakcyjny dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. Dla właścicieli domów jednorodzinnych gra nie jest warta świeczki. Koszt wykonania specjalnego audytu energetycznego, który jest warunkiem uzyskania premii termomodernizacyjnej, bywa od niej mniejszy. Zatem rząd mógłby zliwidować obowiązek wykonania audytu w przypadku prostych inwestycji, np. docieplenia domu, wymiany okien lub instalacji grzewczej. środa, 09 września 2009, mieszkaniowyblox.pl
TrackBack
Komentarze
2009/09/09 15:00:30
To coś doskonale stymuluje, ale szarą strefę. Czy Pan wierzy w to, że przysłowiowy Kowalski zawija rękawy i przy pomocy szwagra i teścia buduje dom? Budowy są realizowane przez firmy, które usługe wykonują na czarno (bez VAT), a rezolutny nwestor dostaje jeszcze od pastwa nagrodę w postaci zwrotu VAT za materiały (o ile je kupił na fakturę). Jaki problem zatrudnić do budowy domu firmę, która wystawi jedną 7-proc. fakturę za usługę i materiały? Tak się buduje w całym cywilizowanym świecie.
Zwrot VAT może wprawdzie zepchnąć do podziemia część rynku materiałów budowlanych. Ale sądzę, że inwestorzy są coraz bardziej świadomi związanych z tym zagrożeń (np. brak gwarancji i rękojmii). Poza tym dziś pozycja inwestorów jest o wiele silniejsza niz wtedy, gdy wchodziliśmy do UE. Już nie są zdani na miejscowych hurtowników, bo jest Internet, który umożliwia penetrowanie rynku (porównywanie cen). 2009/09/09 15:03:09
Zapomniałem jeszcze dodać, że tylko część materiałów jest objętych zwrotem VAT. Jak Pan sądzie, czy producenci tych, które się nań nie łapią, są szczęśliwi z takiej konkurencji?
2009/09/09 16:20:54
Budowa przeciętnego domu przebiega w kilku etapach z kilkom różnym wykonawcami. Część z nich oczywiście jest zatrudniona na czarno, ale nie za bardzo widzę związek tego faktu ze zwrotem vatu.
Czy naprawdę uważa Pan, że murarz zarejestruje swoją działalność bo będzie mógł sobie odliczyć 8 vat z materiałów budowlanych? I nagle genialnie zacznie płacić ZUS, podatek dochodowy,vat od usług, opłacać księgową i ponosić inne koszty prowadzenia działalności? Szara strefa nie bierze się z ulg, tylko z nędzy i ubóstwa oraz (!) nadmiernego fiskalizmu. Ci, co są w szarej stefie, pozostaną, a ci co wykonują prace budowlano-remontowe w ramach zalegalizowanej działalności, dalej będą to robić. Dlaczego? Bo ten 8 vat im niczego nie zbilansuje. A inwestorzy obciążeni dodatkowymi kosztami, będą zmuszeni szukać jeszcze tańszych ekip (prawdopodobnie z szarej strefy). 2009/09/09 17:07:43
Ci, co są w szarej stefie, pozostaną, a ci co wykonują prace budowlano-remontowe w ramach zalegalizowanej działalności, dalej będą to robić.
Jestem skłonny zgodzić się z taką tezą. Jak też z tą, że szara strefa nie bierze się z ulg, tylko z nędzy i ubóstwa oraz (!) nadmiernego fiskalizmu. Tylko, czy podatnicy powinni sie jeszcze dokładać do materiałów budowlanych dla tych inwestorów. Pal licho, jeli są to osoby płacące podatek dochodowy. Natomiast rolnicy tylko biorą (Krus, zwrot VAT). Inna rzecz, że ci ubodzy inwestorzy najpewniej także materiały kupują na lewo. Problem związany z likwidacją zwrotu VAT polega na tym, że wiecej osób może chcieć kupic materiały na czarno. Ale w tym miejscu posłuze się Pańskim stwierdzeniem: ci co są w szarej stefie, pozostaną, a ci co kupują materiały w ramach zalegalizowanej działalności, dalej będą to robić. Prosze też zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz - z danych MF wynika, że średnia kwota zwrotu w tym roku wyniosła 2,4 tys. zł na głowę. Świadczy to raczej o tym, że z tej formy preferencji podatkowej korzystają głównie osoby wykonujace drobne remonty. Chcę też przypomniec, że budujacy domy mogą skorzystać z programu RnS. 2009/09/09 19:01:48
Wszystko ok, oprócz tych drobnych remontów. Na parę to wychodzi 39 tys brutto. To by wskazywało jednak na jakieś większe wydatki.
2009/09/09 20:28:18
ok, gdyby nie dziura budżetowa, nie przyszłoby mi do głowy prezentować tego typu pomysłu. A tak rząd ma alternatywę: albo zmniejszy wydatki, albo podniesie podatki i akcyzę. Które rozwiązanie Pan woli?
2009/09/09 21:44:29
-akcyza na alkohol, papierosy, samochody luksusowe powyżej 50 tyś
-KRUS -wprowadzenie ulg dochodowych za wizyty u lekarza i prawnika(wymuszenie ewidencji) -emerytury wojskowe -podatek katastralny To tak na początek. Tak do 40 paru można by z tym zejść. Dalej nie mam pojęcia, aż tak daleko nie sięgam ;) 2009/09/09 22:54:10
Może zacznijmy od darmozjadów górników.Zapewne doskonale wiesz Marku ile będziemy do nich dopłacać,ten 1 mld rocznie zwrotu VATu za mat.budowlane to grosze.
Pierwszy premier/rząd który zabierze się za to górnicze tałatajstwo wymuszające siłą swoje przywileje i skończy ten absurd, będzie dla mnie mężem stanu i politykiem stulecia w tym kraju.Ale obawiam się,że ja tego nie dożyję. 2009/09/10 08:30:58
Ja proponuję zacząć łatanie od likwidacji KRUS
Poza tym proszę zauważyć że skubią nas dzisiaj na 50% (dzień wolności podatkowej w połowie roku) i uważa pan że jeszcze im mało??? gdzie jest granica??? Łatanie dziury podnoszeniem podatków to skrajny debilizm. jedynym wyjściem jest ich uproszczenie i tym samym zmnijeszenie kosztów obsługi podatników. likwidacja ulg - OK, ale z jednoczesnym obniżeniem podatków 2009/09/10 09:19:08
akcyza na alkohol, papierosy, samochody luksusowe powyżej 50 tyś -KRUS -wprowadzenie ulg dochodowych za wizyty u lekarza i prawnika(wymuszenie ewidencji) -emerytury wojskowe -podatek katastralny Może zacznijmy od darmozjadów górników
Ja proponuję zacząć łatanie od likwidacji KRUS A ja dodaje zwrot VAT. Czy uzbierały się juz 52 mld zł? Nie? To szukajmy dalej. Może jeszcze RnS, likwidacja kilku agencji państwowych 2009/09/10 17:30:12
płacimy wysokie podatki, choć nie najwyższe w Europie. Tyle że ja nie widze bym z tych podatków coś miał od państwa, wręcz przeciwnie -każdy kontakt z opłacanymi z moich podatków instytucjami to cięzka trauma i poczucie walenie głową w mur.
Łatanie dziury powinno wyjśc od szukania wywalanych pieniędzy w błoto a nie od sięgania po raz kolejny do kieszeni obywateli. A tym byłaby likwidacja zwrotu VAT. Przypomne że płacimy jako obywatele nie tylko dochodowy i VAT, ale płacimy tez sporo podatków i para-opłat jako np kierowcy. Albo palacze. Albo pijący alkohol itd. A rządzącym zawsze najłatwiej sięgac do naszych kieszeni. Co do VAT w budownictwie i szarej strefy, dodam tylko ze wizja inwestora wynajmującego firmę, która dodatkowo zakupi dla niego materiały nie jest taka wygodna, chyba że chce się mieć dom w jakości takiej jakie stawiają deweloperzy. Tyle że wtedy to już łatwiej kupić gotowy. Firma taka jest droższa od ekip działających "bez faktur" nie tylko o sam VAT, ale i o marżę, z której musi opłacić choćby księgowość. A pozwolenie im na zakup materiałów może się skończyć materiałami droższymi -za to kupionymi od zaprzyjaźnionej z wykonawca hurtowni i często niższej jakości. Mało to historii po sieci krąży? Jak skończę budowę mojego domu, to właśnie wystąpię o zwrot VAT. I nawet nie chodzi o te trzydzieści tysięcy -tylko będę to traktował jako akt sprawiedliwości. Państwo tak skutecznie mi utrudniało rozpoczęcie budowy, tak skutecznie wydłużyło cały proces inwestycyjny że te 30k to będzie na zwrot odsetek od kredytu,jakie zapłaciłem bankowi przez miesiące, w których nie budowałem a mogłem -co w efekcie opóźniło moment ukńczenia budowy i sprzedania mieszkania z którego to spłacę dużą część kredytu. 2009/09/11 09:48:29
płacimy wysokie podatki, choć nie najwyższe w Europie. Tyle że ja nie widze bym z tych podatków coś miał od państwa, wręcz przeciwnie -każdy kontakt z opłacanymi z moich podatków instytucjami to cięzka trauma i poczucie walenie głową w mur
Czyzby? Chciałem przypomniec, że ze zwrotu VAT mogą skorzystac takze ci, którzy nie dokładaja sie do wspólnego podatkowego garnuszka, np. rolnicy. Optymalne byłoby przywrócenie podatkowej ulgi budowlanej i remontowej, ale to nierealny pomysł. Dlatego zaproponowałem ułatwienia w uzyskaniu budzetowej dotacji na przedsięwziecia związane z oszczędnością energi.i 2009/09/11 10:34:43
Coś na rozluźnienie
-Interesuje mnie jedynie zwyciestwo! - grzmial Leo Beenhakker przechadzajac sie w te i z powrotem przed grupka skupionych pilkarzy. - Dobrze, powtórze jeszcze raz. Zewlakow! Co to jest? Wywolany wyprezyl sie na bacznosc i stuknal obcasami. To znaczy próbowal, lecz gumowe korki stlumily odglos. - To jest kura panie generale! Gó... tam! Bosacki! Co to jest? Bartosz Bosacki przez chwile z uwaga przygladal sie okazanemu przedmiotowi. - To nie jest kura? - zaczal asekuracyjnie. - Dobrze. To nie jest kura. A co to jest? - Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze. - To juz wiem. Pytalem, co to jest. - To jest... to jest piii... - Dobrze, dobrze, pi? - Pinokio? - Sam jestes Pinokio! Dudka! Co to jest? - To jest pilka, panie trenerze! - Brawo! Swietnie! Reszta slyszala? No to wszyscy razem powtarzamy. Glosno! Zebym was slyszal! - Toooojeeeeestpiiiiiiilkaaaaaaa. - Dobrze. Pilka do gry w pilke nozna, zwana tez futbolem. Dlatego czasami nazywa sie ja tez futbolówka. Dudka! Czemu Gancarczyk sie przewrócil? Dariusz Dudka podbiegl do kolegi, który zsunal sie z lawki i jeczal na podlodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdzil puls i oddech, po czym zdal relacje. - Zwykle omdlenie, panie trenerze. - Omdlenie? A to czemu? - Zwykle tak reaguje na natlok informacji. Po prostu uklad nerwowy mu sie wylacza. Pan trener podal zbyt duzo informacji o pilce, kolega próbowal to przyswoic i zapomnial oddychac. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna konsekwencja. - Ale ja tylko powiedzialem, ze pilka to futbolówka! - No wlasnie. Za duzo informacji na raz, prosze pana. Leo przez chwile milczal, po czym machnal reka. - Niewazne. Blaszczykowski! Co macie robic z pilka na meczu? - Nie dotykac rekami! - Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc? - Ja moge rekami, trenerze? - Mozesz. Ktos niesmialo zaprotestowal. - Dlaczego Boruc moze rekami, a my nie? - Bo Boruc jest bramkarzem. - Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem? - Bo mam rekawice, zlamasie! - Sam jestes zlamasem, zlamasie! - Spokój!!! - Leo wlozyl w ten okrzyk tyle sil, ile mial - Boruc moze dotykac pilki rekami, a wy nie. Jasne? - Ale... - Jasne?!!! - Tak, trenerze. - To dobrze. Nie zazdrosccie mu, bo on bedzie musial caly mecz stac na bramce, a wy bedziecie mogli strzelac gole. Ooo... widze ze Gancarczyk doszedl do siebie. Zuch chlopak. Tak, Lewandowski? - Co to znaczy strzelac gole, trenerze? - To znaczy musicie umiescic pilke w bramce przeciwnika. - Ale tylko Boruc moze jej dotykac! - Tak, ale pilka nozna polega na kopaniu pilki nogami. Troche to zakrawa na pleonazm, bo niby nie mozna kopac rekami, ale... Czemu Gancarczyk znowu lezy? - Pleonazm, trenerze. Zalatwil go pan tym chyba na cacy. - Ups... - Chyba trzeba bedzie zadzwonic po erke... - Dobrze, niech ktos zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopac pilke do bramki przeciwnika. Wsród zawodników zapanowalo poruszenie. Wreszcie z lawki podniósl się Krzynówek. - Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - pilka jest okragla i bardzo trudno jest ja tak kopnac, zeby poleciala tam gdzie sie chce. O, prosze... Tu Krzynówek postawil przed soba pilke i spróbowal kopnac w strone Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dolaczyl stanami swiadomosci do Gancarczyka. Leo przeciagnal sobie wolno dlonia po twarzy. Zrobil kilka glebokich wdechów. - Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrac. Macie ich rozniesc, rozgniesc i rozgromic! Macie byc jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwolezerowie pod Samosierra! Jak Jagiello pod Grunwaldem! Zrozumiano? Brozek niesmialo podniósl reke. - Na pewno jak Jagiello pod Grunwaldem? CDN 2009/09/11 10:35:29
- Tak, do jasnej cholery!
- A skad trener tak dobrze zna historie Polski? - Niewazne! A teraz won! Na boisko! -Pilkarze stali przy wyjsciu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominal slowa trenera. - Pamietacie, co nam powiedzial? Mamy byc jak Jagiello! - A co robil Jagiello? - spytal Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie byla jeszcze dosc bliska. - Z tego co wiem, to trzeba stac na wzgórzu i po prostu patrzec, co robia tamci... - Ale na boisku nie ma wzgórza! - No to po prostu bedziemy stac i patrzec. Trener na pewno bedzie zadowolony. 2009/09/12 11:44:22
Moim zdaniem powinniśmy szukać oszczędności w likwidacji różnych przywilejów tak jak to napisali koledzy wcześniej. Ale do tego ważnym krokiem i jednym z pierwszych powinno być opodatkowanie kościoła.
Mam nadzieje, że nikogo nie obrażę swoimi poglądami [w średniowieczu to bym pewnie spłonął na stosie], ale dla mnie kościół to taka sama firma z własnym cennikiem jak każda inna. Oni sprzedają nadzieje na życie po "życiu" i jakiś tam sposób życia na tym świecie. Ok, jeśli ktoś to kupuje to jego sprawa, ma prawo wydawać kasę na co zechce. Ale dlaczego ta firma nie płaci podatków tak jak każda inna? Czy ktokolwiek udowodnił, że istnieje jakieś niebo czy piekło? Jeśli nie i nie ma dowodów, że jakaś firma działa z ramienia Boga to dlaczego ma nie płacić podatków? Ponadto z tego co wiem lekcje religii w szkołach też są sponsorowane z moich kieszeni. Przecież to w interesie tej firmy jest aby wychować następne pokolenia swoich klientów. www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090313/KRAJ/999397971 |
Ostatnie wpisy
Od ponad 17 lat dziennikarz „Gazety Wyborczej”. Od 16 lat w dziale gospodarczym „Gazety”, gdzie zajmuje się nie tylko problematyką związaną z budownictwem i rynkiem nieruchomości (w tym m.in. kwestiami finansowymi), ale także reprywatyzacją i rynkiem zamówień publicznych. |
Likwidacja ulgi w rozliczeniu końcowym wcale nie przyniosłaby założonego miliarda, a już jej ostateczny wpływ na kurs złotego jest zapewne śmiesznie niski.
Deweloperzy muszą poszukać innych metod zwiększania popytu, z obniżką cen mieszkań na czele. Ulga powinna pozostać przeciwwagą do wciąż chorej sytuacji na rynku mieszkaniowym.